W czepku urodzony, czyli prezerwatywa się jednak odnalazła...
Blog > Komentarze do wpisu
Niemiecki pornol
    Wyczytałem w prasie lokalnej o człowieku, który poszedł do sądu ze sprzedawcą od którego zakupił był film z pod znaku "xxx" nie uprzedzony przez tego chciwego naciągacza, że w filmie nie pada ani jedna kwestia w naszej pięknej, słowiańskiej, ojczystej mowie, a jedynie coś tam szwargocą po szwabsku. Ba! Film nie posiadał choćby najnędzniejszego polskiego lektora ani nawet najmarniejszych napisów. Tak wyrachowanie oszukany klient wykazał się niespotykanym heroizmem i chciał zwrócić wybrakowany towar. Niestety sprzedawca pokazał: "takiego wała", a następnie grzecznie lecz stanowczo odmówił.
    Cóż muszę przyznać, iż ja, wychowanek pierwszych pornoli sprowadzanych z zachodu w nędznej jakości na VHS'ach, kopiowanych później w domowym zaciszu magnetowidu marki aiwa z dopiskiem Teresa Orlowski coś tam, przeczytałem tę notkę z głębokim wzuszeniem. Bo wiem jaką traumę zostawiają po sobie produkcje typu "harder, deeper, faster" z listą dialogową rodem zza Odry. Przyznam się, że do tej pory (a minęło już wiele lat) moje zdziwienie budzi fakt, gdy moja kobieta w trakcie naszych wspólnych uniesień nie wykrzykuje z tą specyficzną egzaltacją słów:... "JA, JA, JA".
    A wspomiany wyżej nieszczęśnik? Niestety przegrał swój spór, choć sprawa nie jest tak do końca przesądzona, liczę i trzymam kciuki, że odwoła się do Strasburga.
poniedziałek, 12 listopada 2007, jakup002

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/11/12 11:33:48
Polemizowałbym był z tym, że język niemiecki nie pasuje do produkcji typu "starker, tiefer, schneller". Moim zdaniem nadaje się on do takich obrazów najlepiej. Z największą mocą wyraża jak ogromnym uczuciem potrafią darzyć się ludzie, nawet na planie filmowym.
-
2007/11/13 00:20:31
Nastolatkiem będąc, większą uwagę jednak przywiązywałem do sposobu wyrażania uczuć tychże niźli ich wyrazistej mocy.
-
2007/11/13 09:29:51
I właśnie wtedy ominęło Cię to, co najlepsze, tzn. emfaza z jaką Hildy ogłaszały wszem i wobec, że maja u boku (na sobie, pod sobą)tego jedynego. Nie tylko obraz się liczy.
-
2007/11/13 18:42:58
Ach, więc już wiem dlaczego nigdy na tą ekspresje uwagi nie zwróciłem, ponieważ ja oglądałem produkcje nie z Hildami tylko z... Heidi.
-
2007/11/14 16:52:03
Proponuję zatem uzupełnić wideotekę o produkcje z "Hildami", ja natomist nadrobię zaległości w kwestii "Heidi". Obiecuję! Nie ma to jak poszerzanie horyzontów.
web counter free counters