|
Blog > Komentarze do wpisu
Zakochana Jane
Cholera lubię filmy biograficzne, podobały mi się te muzyczne "Doors" i "Ray", podobała mi się "Frida", podobał mi się "Człowiek z księżyca" z najlepszą jak dla mnie rolą Jima Carey'a, teraz spodobała mi się "Zakochana Jane", czyli opowieść o młodej Jane Austen. I nawet nie wiem czyja to zasługa, doskonałego scenariusza, perfekcyjnej reżyserii czy może raczej nietuzinkowej, oryginalnej biografii. Bo niby w filmie nie dzieje się nic i jednocześnie dzieje się tak wiele, mimowolnie wciągamy się w tę historię przeżywając wszystkie smutki, rozterki i nieszczęśliwą miłość przyszłej autorki "Rozważnej i romantycznej", siedzimy w XVII - XIX wiecznej Anglii po same uszy. W jej konwenanasach, rygorach, nakazach i zasadach współżycia społecznego oraz, patrząc oczywiście ze współczesnej perspektywy, w... absurdach tegoż współżycia. Film opowiada, odkrywa przed nami niebanalną historię, teraz juz to wiem, niebanalnej osobowości.
poniedziałek, 12 listopada 2007, jakup002
TrackBack
|
|